niedziela, 23 lutego 2014

Odcinek 4 ,,Odmieniając przyszłość 2 - wszystko na gorsze"

Sul sul,
trochę długo odcinka nie było bo czasu nie miałam. Ale już jest więc się nie czepiać.

Za domem rodzinki Stark zaczęły dobiegać dziwne dźwięki. Był to wehikuł czasowy, miało znaczyć to coś dobrego, lub złego.
 Alice postanowiła zmienić przyszłość. Ta przyszłość, która jest określa się jako "rzyganie tęczą".
 Czas by ludzie myśleli bardziej o przyszłości, ale czy słusznie?
 Wybieramy się na festiwal lata.
 Naszym zadaniem jest przyciągnąć trzy razy przedmioty z nieba giga magnesem.
 Klejnocik.
A tutaj idzie coś wielkiego.
Taka skałka.
Okazuję się, że ludzie myślą, że będzie koniec świata. W ratuszu jest ich spotkanie. Idziemy.
Jednak było ich mało. Trzeba zrobić, by ludzie myśleli, że będzie koniec świata i lecą w stronę ziemi meteoryty i inne takie.
-Dziadku uważaj, tam na górze leci kontener w naszą stronę!
-Wróżko stara, uciekaj! Ziemia może się roztrzaskać o meteoryt w każdej chwili!
-Tam kontener....
-Dziecko, jaki kontener? Ubierz się normalnie, co ty? Na imprezę kosmitów idziesz?
Jedyna mądra pani nam nie wierzy.
Ale nie brakuję głupich.
Przerwa na jedzenie.
Ale nie wygrywamy.
Wygranemu mówimy o latającym kontenerze.
Teraz musimy rzucać śmieci gdzie popadnie.
-Fiu, brudno.
Ludzie to lubią.
-Śmierć przyrodzie.
Syf.
-Popatrz śmiecę, to fajne.
-Poco sprzątać? Lepiej zrobić o tak.
-Teraz wróżki nie dbają o przyrodę, ciociu wróżko. Zaoszczędzisz śmiecąc.
-Dziadek patrz, chcesz być spoko? Wyrzucaj śmieci za płot, czyli wszędzie.
Przyszłość została odmieniona.
Szybki prysznic i wyruszamy w przyszłość.
Ta przyszłość mogła wydawać się bardziej nowoczesna, jednak jest inaczej.
Wszystko jest takie same tylko, że brudne.
Alice jest w przyszłości.
Jest 03:18, jest zimno i jesteśmy zmęczeni.
Ale zjemy ciastko.
Alice nie wie co się tak naprawdę stało. Zastanawia się dopiero gdy natrafia na brudnego sima.
Rano znajdujemy przed bazą dziwną dziurkę.
Skaczemy tam.
Może tam być niebezpiecznie, ale co tam.
Całkiem fajnie tam było.
Znajdujemy stertę śmieci.
Alice postanowiła, sama nie wie czemu, pogrzebać tam.
Nawet rozrzuca je w wszystkie strony.
Wskakuję tam.
Kopie ją.
Alice pyta o te wszystkie dziwne rzeczy, czemu na ulicy leżą śmieci, o tych dziwnych dziurach i czemu ludzie śmierdzą. Dowiaduję się o kataklizmie. Meteoryty zaczęły spadać na ziemię. Ludzie musieli uciekać do podziemi. Gdy meteoryty przestały spadać po latach wyszli z podziemi, jednak czasami ciągle spadały od czasu do czasu. Ziemia dodatkowo powoli pęka, stąd dziury w ziemi. Wiele ludzi niema domów oraz niema często bieżącej wody.
Alice czuję się odpowiedzialna za to. Daję simowi 100 simoleonów na życie.
Jedna simka wpadła do dziury tak niespecjalnie i bum. Ciekawe co się z nią stało.
Alice ma ochotę na robala, do zjedzenia.
Czas pojechać w jedno miejsce.
Do domu potomków. Nic jednak się nie zmieniło.
Nikogo niema w domu.
Było słychać dziwne wybuchy więc lepiej ociekać do bazy.
Można zauważyć, że metro działa gorzej.
Czas coś zjeść. Te syntezatory działają chyba gorzej bo zła jakość produktu.
Alice wyżala się podróżnikowi.
Podróżnik potrzebuję pomoc w jednym swoim eksperymentów. Prosi nas o pomoc.
O jaki eksperyment chodzi? Czy pomożemy mu? Dowiecie się już w kolejnym odcinku z życia wróżki w przyszłości. A ja się żegnam. Czytajcie, komentujcie, obserwujcie.
Margaret von Cats =^.^=

Pogrywaj z Zmianą
Przyszłości