środa, 5 marca 2014

Odcnek 5 ,,Robota dla podróżnika cz.1"

Sul sul,
na początek dla tych co interesują się konkursem. Wszystkie pracę przeczytane i teraz czekajcie na wynik. Ale teraz zapraszam do czytania przygodę Alice. Wypowiedź krótko i z sensem.

Po dowiedzeniu się co mamy zrobić dla podróżnika idziemy spać. Ale budzi nas dziwny huk oraz krzyki.
 Jakby nie było to przyszedł zombi do naszego pokoju :P.
 Pożar!
 Wielkie zamieszanie.
Ale udało się ugasić pożar i na (nie)szczęście nikt się nie podpalił.
Rano śniadanko.
Dziwna poza przy lądowaniu i do tego w piżamie (?).
Wybraliśmy się na pustynię. A teraz powiem o co chodzi. Pierwszy etap to szukanie takich małych chodzących robo-robaków. Trzeba znaleźć trzy.
Znaleziono jeden :)...
...a tu KA BUUUM! Alice niema.
No dobra jest, ale się sfajczyła się troszeczkę.
A tutaj zbieramy skałki.
Robaczki, to zielone małe między skałami, jak nie widzisz to do okulisty.
No ale ją oczywiście ugryzły i uciekły.
Wracamy pod prysznic.
I jesteśmy.
CZY TY JESZ ROBALA?!
No jak zgłodniałaś to spoko, może jak żelki robal smakuję? Nie próbujcie tego w domu.
Robocik biegnie.
Na pustyni nic nie było, więc idziemy do tajemniczych drzwi. Co ciekawe potrzebujemy znów klucza choć go mieliśmy.
Nic nie znaleźliśmy więc idziemy do baru.
Całkiem fajny bar.
Jakaś fanka prosi o autograf.
Idziemy chlać.
Musi być dobre.
A jak się napiliśmy to do biblioteki.
Duże regały, mało książek.
A co musimy robić? Jeszcze bardziej niszczyć przyszłość magnesem!
I mała skałka przyszła.
Idziemy znów na pustynię. Plus fajne widoki, takie żółto-pomarańczowe.
A takie też można?
Zobaczymy...
...można.
Więcej.
I ostatni.
Taka rada. Chodźcie na pustynie w poszukiwaniu tych takich małych w nocy. Jest ich więcej wtedy i można łatwiej znaleźć bo w ciemności świecą.
I jeszcze jeden do kolekcji, tak przy okazji.
A fajne fioletowe zostawimy choć fajne. Lubię fiolet.
A teraz oglądamy zawody plumbotów.
Choć się skończyły to mi nie zaliczyło :(. Jutro się zrobi.
Wracamy. I przed domem kwiatuszek.
Czy każdy plumbot musi mi się bawić mocą dżedaj?
Jedzonko.
Apetycznie wygląda... kulka?
Czy nawet w PRZYSZŁOŚCI?! CZEMU! Zawsze przyjdą, zabiorą i zgwałcą! Przynajmniej nigdy nie miałam kosmicznej ciąży.
Zły ufos.
No ale oddali i ta fajnie gra.
Naprawa łazienki.
Śniadanko.
Apetycznie wygląda.
Jedzonko z podróżnikiem i jakąś tam babą.
Alice chce kolejne zadanie, ale nie!
Wybieramy się na film...
...ale szybko wychodzimy, bo zawody plumbotów znów są.
Teraz za zadanie mamy kupić plumbota. Spoko mam już dwa.
Którego wybrać? Najtańszego!
I tutaj KA BUM! I niema pożaru.
Wybrałam najtańszego. Nazywa się ISKRA...
PARA RAPA PAM *dramatyczna muzyka*
Chcesz wiedzieć co dalej? Przeczytaj już wkrótce na blogu Simowe Opowieści. A ja zakończę odcinek tu, tak jak ja to mówię, po hamsku. No, ale muszę czasem zrobić tak, by zachęcić kogoś do czytania ;). A teraz się żegnam. Czytajcie, komentujcie, obserwujcie. Nara.
Margaret von Cats =^.^=

Pogrywaj z Pracą dla Podróżnika
i
Głupim Zakończeniem
:D  

1 komentarz:

  1. No, ja czekam na te wyniki! :3
    Alice fajnie lądowała na Pustkowiach. :D A ja nie wiedziałam, że nanity świecą w nocy ;o
    Odcinek fajny jak zawsze, czekam na ten CDN. ;3

    OdpowiedzUsuń