poniedziałek, 9 grudnia 2013

Odcinek 3 ,,Wybór"

 Hej hej hej!!! Już jest nowy odcinek z naszą kochaną Amandą i Tadeuszem. Co w tym odcinku? Zdrady, weganizm, jesień, zboczeniec, mikrofalówka oraz niespodzianka ode mnie.

Nastała jesień (dzięki kodom), widoczki ważna rzecz:
Amanda dalej zdradza biednego Tadeusza.
Amanda bała się,że Tadeusz dowie się o zdradzie przez jego pracę. Pracuję na kasie w jedynym spożywczym w mieście, często więc słyszy jakieś plotki. Matka Xandera często chodzi do sklepu więc może palnąć głupstwo o tym, że jej syn spotyka się z ładną blondynką... Problem rozwiązał się sam, państwo Clavell wygrali półroczny wyjazd w góry. Okazało się, postanowili tam zostać na stałe oddając synowi dom. Czemu Amanda często też znika na noc też jest usprawiedliwione. Mówi mężowi, że idzie na noc do najlepszej przyjaciółki, Tamary. Tadeusz nielubi Tamary bo na ostatniej imprezie u niej pokłócili się jaki rodzaj muzyki ma lecieć.
Ostatnio Amanda ubiera się trochę inaczej, wręcz prowokująco. Tadeusz znalazł informację o tym, że jeśli tak ubiera się mężatka i chodzi często do znajomej spać to oznacza, że myśli o dziecku (fora po stronie Amandy:) )
(Tak, musiałam dać spacerek Amandy, on zawsze mnie śmieszy.)
Tadeusz ma nowy rodzaj diety, weganizm.
(-A może to nie ten program?)
Zauważyłam za domem klejnocik, oczywiście poszedł na oszlifowanie. (Plus Amanda ładnie wygląda w nocy na dworze.)
Wspólna kolacja i plany na przyszłość (aż Tadeusz się prawie udusił).
Miłe podsumowanie dnia...
A teraz mały BONUS :), jak jest pełnia to jest zombi...
Mazgaj...
...nie taki straszny...
...aż się boje panie zombi...
 ...zbliżenie...
 ...biedny myśli o normalności...
...bolą plecki...
...zapraszamy kolegę...
...nasza dwójka...
 ...-A ja mam parasol (najbardziej mnie to rozwaliło) ...
...i co tam jest na górze...
...dwójkami straszymy, choć jeden ma cykora...
...chodzimy...
...ZBOCZENIEC XD...
...koniec imprezy, jedziemy do domu.
Amandę biorą wyrzuty sumienia (i dobrze). Nie wie co zrobić....być z Tadeuszem czy z Xanderem.
Odwiedza przyjaciółkę Tamarę.
Opowiada co się stało.
Tamara mówi mu o Xanderze...
-Mieszkał w Bridgeport, z tego co wiem zbajerował wszystkie laski w mieście i prosił o pożyczkę po czym znikał. Później przeniósł się tu do rodziców... I dalej robił co robił. Sama dałam się nabrać na jego sztuczki. Tak samo jak moja znajoma Blair, znasz ją to ta co upiła się ostatnio na imprezie i flirtowała z barmanem... No więc ona też tak miała, dobrze przynajmniej, że jej starzy się nie dowiedzieli. Jest plotka, że ten koleś ma dziecko z Molly French ale to tylko plotka. Zerwij z gościem natychmiast zanim poprosi o kasę....
Nasza Amanda spotkała się z Osłem Którego Imienia Niemożna Wymawiać. Tamara miała rację, zaczął prosić o pieniądze. Normalnie Amanda by pewnie dała, ale teraz nazwała go lamą oraz kilkoma słowami które nie powinny się znaleźć  na tym blogu :)
Zaczął na nas krzyczeć...
...to my głośniej :D.
Amanda zaczęła mówić różne rzeczy...zajęło jej godzinę by zauważyć, że go niema. (Na szczęście byli tam sami więc nikt nie pomyślał, że jest wariatką. )
Amanda wróciła do domu dumna, mogła więc zjeść loda. (Taaa...dumna poza, tylko dziwnie wygląda z lodem. )
Jaka zadowolona...
Tadeusz wrócił z pracy. I kogo widzi? Amandę...
...która się na niego rzuciła :D.
A Tadeusz zadowolony...
...choć nie wie o co chodzi. SWEET MINKA <3
I co podobał się odcinek? Komentujcie i obserwujcie dalej bloga, a ja się żegnam,
Margaret von Cats =^.^=

Pogrywaj z

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz